W toruńskim Akademickim Centrum Kultury i Sztuki „Od Nowa” odbyło się niezwykłe wydarzenie – Jubileusz 50-lecia archeologii podwodnej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. To nie była zwykła sesja naukowa; to było wzruszające spotkanie pokoleń badaczy, przyjaciół i pasjonatów, którzy przez pięć dekad współtworzyli jedną z najbardziej unikalnych specjalizacji naukowych w Polsce.
Wydarzenie składało się nie tylko z wystąpień, ale także towarzyszyła mu wystawa pamiątek oraz zdjęć z pięciu dekad działalności archeologów podwodnych na UMK.
Po otwarciu Jubileuszu przez prorektora Adama Kolę, i Dziekana WNH Waldemara Rozynkowskiego nastąpiło wręczenie na ręce władz nagrody i podziękowania od dyrektorów Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy za ponad 40 lat wzorowej współpracy w badaniu Ostrowa Lednickiego.
fot. Grzegorz Chudzik
Ojcowie Założyciele: Andrzej Kola i Gerard Wilke
Historia toruńskiej archeologii podwodnej jest nierozerwalnie związana z dwiema postaciami: prof. Andrzejem Kolą oraz dr. Gerardem Wilke. Andrzej Kola, rodowity torunianin, swoją drogę zaczynał od dyplomu nauczyciela fizyki i pasji do koszykówki, by ostatecznie stać się filarem polskiej archeologii. Gerard Wilke, bydgoszczanin z urodzenia, swoje pierwsze szlify nurkowe zdobywał na Ostrowie Lednickim już na początku lat 60.
Od lewej Gerard Wilke i Andrzej Kola podczas pionierskich badań jeziora Lednica (fot. Wiktor Najder)
Jak wspominał w liście skierowanym do uczestników jubileuszu dr Wilke, przez długi czas w Instytucie byli z Andrzejem sami. To w ich prywatnych piwnicach i ogrodach w podtoruńskim Kaszczorku, a nie w murach uniwersytetu, powstawały pierwsze plany dydaktyczne, nowatorskie urządzenia do dokumentacji podwodnej i skrypty dla studentów.
Bobięcino: Tam narodziła się profesjonalna archeologia podwodna
Przełomem dla toruńskiej szkoły były badania w Bobięcinie (1976–1982). To tam, jak podkreślano podczas wystąpień, narodziła się „profesjonalna archeologia podwodna”. Wyzwanie było niemal absurdalne: na wyspę, na której nie było prądu ani wody, trzeba było przetransportować cały sprzęt badawczy na specjalnie zbudowanych platformach.
Badania w Bobięcinie 1977/1980 (fot. Wiktor Najder)
Z Bobięcinem wiąże się też jedna z najbardziej niesamowitych anegdot z czasów PRL-u. Aby wykonać datowania dendrochronologiczne pali mostowych w Zurychu, próbki drewna przemycano przez granicę dzięki pomocy toruńskiego proboszcza, wykorzystując fakt, że duchowieństwo podlegało wówczas mniej rygorystycznym kontrolom.
Ostrów Lednicki – perła w koronie
Od 1982 roku centrum działań toruńskich archeologów stał się Ostrów Lednicki. Badania prowadzone tam przez ponad 40 lat są jednymi z największych w Europie w obrębie wód śródlądowych. To właśnie tam odkryto największą w Europie Środkowej kolekcję militariów oraz relikty mostów łączących rezydencję pierwszych Piastów z lądem.
Wyspa Ostrów Lednicki (fot. M. Popek)
Jubileusz stał się okazją do zaprezentowania najnowszych sukcesów na tym stanowisku, w tym sensacyjnego odnalezienia rzeźby słowiańskiej oraz bogato zdobionej srebrem włóczni.
Wyjście na szerokie wody: Od Bułgarii po Turcję i Tajlandię
Toruńscy badacze szybko zyskali uznanie międzynarodowe. Już na przełomie lat 70. i 80. organizowano wyprawy do Bułgarii (półwysep Kaliakra), co w ówczesnych realiach politycznych było logistycznym majstersztykiem. Gerard Wilke uczestniczył również w badaniach legendarnego George’a Bassa w Turcji (Bodrum). Polska ekipa docierała także do Tajlandii (na zaproszenie Muzeum Morskiego z Australii).
Członkowie ekspedycji do Bułgarii 1980 (fot. Archiwum Gerarda Wilke)
W późniejszych latach zagraniczne projekty skupiały się na zatopionych mostach na Litwie, antycznym mieście na Ukrainie. Obecnie Centrum Archeologii Podwodnej UMK ma wspólne projekty z badaczami z Oxfordu czy Chorwacji.
Konserwacja i „kuchnia” badań
Jubileusz przypomniał, że archeologia podwodna to nie tylko nurkowanie, ale i żmudna praca nad zabezpieczeniem zabytków. Prof. Małgorzata Grupa wspominała trudne początki laboratorium konserwacji, które powstawało w stanie wojennym. W czasach niedoborów sprzęt i odczynniki zdobywano dzięki determinacji całego zespołu, często wykorzystując „walutę” w postaci kawy czy alkoholu. Dzięki temu Toruń może się dziś poszczycić unikalną komorą próżniową do konserwacji drewna mokrego, która działa nieprzerwanie od 2001 roku.
Zabezpieczanie zabytków lata 90. XX wieku (fot. archiwum W. Szulty)
Studencka pasja i profesjonalizm absolwentów
Niezwykle ważną częścią historii UMK jest działalność Studenckiego Koła Badań Podwodnych (SKBP). To tam młodzi ludzie, tacy jak Waldemar Osowski czy Jerzy Marek Łapo, uczyli się nie tylko fachu, ale i hartu ducha, badając stanowiska na Mazurach, m.in. w Bogaczewie czy Pieczarkach.
Sukces toruńskiej szkoły widać dzisiaj w karierach jej absolwentów. Wielu z nich pracuje w muzeach narodowych lub prowadzi firmy komercyjne realizujące skomplikowane projekty wydobycia wraków w Niemczech. Jak podkreślał jeden z nich, to właśnie szkoła Lednicy – praca w trudnych warunkach przy zerowej widoczności – przygotowała ich najlepiej do wyzwań na całym świecie.
Nie tylko praca ale relacje międzyludzkie
50 lat nauki to także 50 lat życia studenckiego i budowania relacji międzyludzkich. Świetnie pokazali to Andrzej Wiński czy Mateusz Jerzmanowski, którzy skupili się na działalności Akademickiego Klubu Badań Podwodnych. Ta organizacja ze studenckiego stowarzyszenia przerodziła się w spoiwo łączące absolwentów, studentów i akademików we wspólnym spędzaniu czasu.
Często te relacje się pogłębiały doprowadzając nawet do podwodnych oświadczyn, które zakończyły się sukcesem.
Po latach relacje dawnych kolegów wciąż pozostały silne (fot. Grzegorz Chudzik)
Ku przyszłości: Nowe technologie i te same wyzwania
Obecnie Centrum Archeologii Podwodnej UMK, pod kierownictwem dr. hab. Andrzeja Pydyna, łączy tradycję z nowoczesnością. Choć dziś zamiast „Morsów” używa się nowoczesnych skafandrów, a dokumentację wspiera fotogrametria i sonary, duch badań pozostał ten sam.
Centrum skupia się intensywnie na badaniach naukowych i publikacjach, nie zapominając jednak o szkoleniu studentów. Wciąż Ostrów Lednicki jest flagowym podwodnym projektem UMK.
fot. Grzegorz Chudzik
Wspomnienie o tych, którzy odeszli
Świętowanie 50-lecia było również momentem zadumy nad tymi, których nie ma już wśród nas. Wspominano prof. Andrzeja Kolę, Czesława „Miszę” Pietrzykowskiego, dr. Wojciecha Szultę, prof. Kazimierza Grążawskiego oraz Wiesławę Mateuszewską-Kolę, której tysiące rysunków zabytków zdobią naukowe publikacje.
Jubileusz zakończył się wspólnym zdjęciem i symbolicznym przekazaniem pałeczki najmłodszemu pokoleniu badaczy z AKBP. Toruńska archeologia podwodna, bogatsza o 50 lat doświadczeń, z optymizmem patrzy w przyszłość, gotowa odkrywać kolejne tajemnice zatopione w głębinach.
fot. Grzegorz Chudzik
Organizatorzy od lewej: Szymon Mosakowski, Mikołaj Tański, Mateusz Popek, Franciszek Przybylak, Marta Piotrowska (fot. Grzegorz Chudzik)
fot. Grzegorz Chudzik
fot. Grzegorz Chudzik
Szosa Bydgoska 44/48, 87-100 Toruń